Archiwum Listopad, 2009
Na co powinniśmy zwrócić uwagę na pierwszym miejscu? Generalnie na styl. Kwiaty powinny być spójne ze stylem kuchni. Przykład: Jeśli w naszej kuchni są drewniane meble, wykończenia, gliniane naczynia, to roślinne kompozycje będą do takiego wystroju idealnie pasować. Padnie pytanie, jakie kompozycje mam tutaj na myśli. Pęki lawendy, albo wiszące koszyczki pełne ziół. Efekt bywa piorunujący, ponieważ poza ozdobną ich funkcją, kuchnia wypełnia się pięknym zapachem. Co jeszcze.. Jeśli posiadamy w kuchni parapet, można go jakoś udekorować. Można postawić na nim taki mały ziołowy ogródek. Świerzy szczypiorek, czy bazylia zawsze są mile widziane w każdej kuchni, a jeśli umieścimy je w glinianych doniczkach (o jakich wspominałem wcześniej), to kuchnia zyska dodatkowego blasku.
Co jednak zrobić, jeśli nasza kuchnia jest w nieco innym stylu, np. nowoczesnym (ogólna przewaga metalu i szkła).
Także i tutaj, trochę zieleni wzbogaci nieco wnętrze pomieszczenia (chociaż niektórzy mogliby pomyśleć, że zieleń nie ma racji bytu w takich “chłodnych” pomieszczeniach). Pytanie co wybrać. Można np. zaaranżować pomieszczenie wielobarwnym bukietem z tulipanów i cyklamenów. Można podwiesić druciane koszyczki, a w nich umieścić woskownice.
Kwiaty umieszczone pojedynczo w prostych wazonach, nie wyglądają może olśniewająco w każdym warunkach, ale jak najbardziej pasuje to do pomieszczeń o minimalistycznym wystroju.
Kuchnia jako pomieszczenie jest miejscem dla każdego w jakimś stopniu szczególnym. Gorąca herbata, poranna kawa, poranne śniadanie z pozostałymi domownikami, zanim Ci rozejdą się do szkoły, czy do pracy.
W wielu mieszkaniach jest ona na tyle mała, że trudno jest prowadzić w niej jakiekolwiek centrum życia rodzinnego. Z małego pomieszczenia częściej się ucieka, jest też mniej możliwości na zadbanie o optymalny wystrój i komfort przebywania w takim pomieszczeniu. Niezależnie jednak od wielkości kuchni i jej funkcjonalnych możliwości, warto zadbać, aby była przynajmniej miła dla oka.
Co mają do tego kwiaty? Zwykle dbamy o nie w innych pomieszczeniach. Kupujemy ładne doniczki i wazony, stawiamy na stołach, czy parapetach. Ale czy cokolwiek broni nam robić dokładnie to samo także w kuchni? Odpowiedź jest krótka. Nie.
W następnym tygodniu opiszę, w jaki sposób wybrać odpowiednie kwiaty sprawdzające się w warunkach kuchennych.
Załóżmy taką sytuację. Masz nowe mieszkanie, chcesz je jakoś urządzić. Zastanawiasz się nad kwiatami. Wchodzisz na stronę kwiaciarni internetowej i wtedy zastanawiasz się.. czy ten kwiat będzie dobrze się rozwijać w moich warunkach domowych?
Zaciemnione pokoje z oknami wychodzącymi na północ są uważane za wyjątkowo niekorzystne dla roślin i całkiem niesłusznie. W takich warunkach źle się czują kwiaty kolorowe, jednak inaczej ma się sytuacja z kwiatami zielonymi. W różnej wielkości i o różnych kształtach mogą stać się ciekawą dekoracją. Idealnym przykładem jest tu paproć. Dobrym pomysłem będzie także gardenia, bluszcz czy papryka roczna. Aby ożywić parapet będzie można skorzystać z zielonego cyklamenu, który jest wyjątkowo słaby jeśli chodzi o bezpośrednie nasłonecznienie (tym bardziej jeśli mamy np. wąski parapet).
Mając niewielkie okno (z wąskim parapetem), dobry pomysłem będzie zaopatrzenie się w fitonie, figowiec pnący, czy bluszcz. Dla dużych okien, polecam za to takie kwiaty jak skrętnik, pantofelnik, soleirolia, czy adiantum. Dodatkowo, okno można ozdobić roślinami wiszącymi, takimi jak paprocie. Dobrze będzie także się prezentować dracena, juka i figowce.
Kupując kwiaty pamiętaj o przestrzeni jaką dysponujesz. Dotyczy to zarówno małych jak i dużych kwiatów, ponieważ każdy kwiat musi mieć przestrzeń by się rozwijać. Dlatego nie warto na wąskich parapetach przetrzymywać dużych kwiatów (postaraj się także unikać kontaktu kwiatu z firanką, czy zasłonką.
Jak widać, możliwości ogranicza jedynie wyobraźnia i wiedza na temat kwiatów.
